Blog > Komentarze do wpisu
Wartości piłkarskie, czyli systematyka Paszczaków sportowych

Ty mlč ty páprdo!
No ty v tom baloňáku!
Fotbalu rozumíš
jak koza náklaďáku
Být tebou tak nežvaním
a rychle mažu
jinak se neubráním
a pak ti ukážu

V neděli po fotbale
kdo umí ten umí
Hej vrchní jste pomalej!
Šest nula na rumy!
Já bych jim ukázal
Na šachtu s nima!
Dobrý den sportu zdar
fotbal je príma!

(Jaromír Nohavica)

Dziś w nocy około 4.30 za moim oknem rozległ się ryk: „Polska mistrzem świata”, a następnie ryk trąby. Jak ten Paszczak, co zimą zjeżdżał z gór na nartach i trąbił. Od kilku dni wszędzie słychać trąby Paszczaków. Korowody ubranych w biało-czerwone stroje Paszczaków wychodzą z pubów, gdzie demonstrowały swoje zaangażowanie sportowe. Samochody wypełnione Paszczakami skądś wracają, a gdy tylko otworzą się drzwi z wnętrz pojazdów wysypują się puste puszki po piwie.

Pamiętam, jak dwa lata temu poszłam z moim lwiątkiem do pubu i gadaliśmy sobie. Nagle w lokalu rozpostarto ekran a Paszczaki wpadły ławą, zajęły miejsca, każdy miał ze sobą, może nie termos zupy ogórkowej jak normalny smok i do czego jestem przyzwyczajona, ale wielki kufel piwa. Znaleźliśmy się z lwiątkiem w środku paszczackiego rytuału oglądania 25 facetów w krótkich majtałasach, biegających po boisku za piłką. Zwialiśmy szybko, a gdy już byliśmy za górami i za lasami uczynny Ł. wysłał nam sms: uważajcie, bo dziś mecz piłkarski.

Mecz był na drugim końcu Europy, ale Paszczaki lubią takie wydarzenia śledzić gromadnie. Mają wtedy poczucie wspólnoty. I świetnie się bawią. Nie przeszkadza mi to, bo zawsze mogę pobawić się w domu w historię o Paszczaku, który kochał ciszę, albo wybrać pub, w którym nie ma ekranu. I wtedy wszyscy są zadowoleni.

Paszczaki nie są złe. Są głośne, kordialne, uwielbiają swoje stado. Kochają gromadne rytuały związane ze sportem. Kibicują piłkarzom nożnym, siatkarkom, Małyszowi, a ostatnio siatkarzom. Czasem także są dumni z polskich bokserów, ale niekiedy ta duma trwa jedynie dwadzieścia dwie sekundy, jak w przypadku pewnego pojedynku z udziałem sportowej klęski wszechczasów, jaką jest Andrzej Gołota. Zanim Paszczak zdążył zamówić piwo przy barze, było po wszystkim. Trzask-prask. Biedne Paszczaki.

Oczywiście miło jest, gdy polscy sportowcy odnoszą sukcesy, albo prawie odnoszą sukcesy, aczkolwiek wiemy, że „prawie” czyni zasadniczą różnicę. To „prawie” to właśnie pojedynek Gołoty, wobec tego prawdziwego sukcesu, jakim było zwycięstwo 3:2 Polaków w meczu siatkówki.

Malkontencki tata jest kibicem, jednakże nie Paszczakiem. To nie jest subtelna różnica. Kibic ogląda to, co go interesuje i będzie to robił bez względu na okoliczności przyrody z tym faktem związane. Paszczak musi tą czynność wykonywać w tłumie podobnych sobie. A jak już Małysz przestanie skakać, albo sędzia odgwiżdże koniec meczu, to Paszczak musi wyjść na ulicę i opowiedzieć wszystkim, jak bardzo czuje się dumny z powodu przynależności do wspólnoty sportowej.

Paszczak nie jest „kibolem”, nie nosi ze sobą siekiery, nie rzuca w nikogo kamieniami z torowiska. Paszczak jedynie rozrzuca wszędzie puszki po piwie, obsikuje bramy by zaznaczyć swoje terytorium, Paszczak uwielbia gadżety podkreślające jego przynależność do wspólnoty: szaliczki, czapeczki, paseczki wymalowane na paszczęce, chorągwie – wszystko to pozwala Paszczakom odnaleźć w okresie wyroju stado.

Paszczaki, jako gatunek występują jedynie w czasie, gdy odbywają się jakieś wydarzenia sportowe. Najprawdopodobniej, bo badania na ten temat nie były prowadzone, same sportu nie uprawiają, chyba że nazwiemy taką czynnością picie piwa na czas. Paszczaki są obupłciowe, aczkolwiek sikaniem po bramach zajmują się głównie Paszczaki-samce, ze względu na budowę układu moczowego. Trąbami także posługują się osobniki męskie, najprawdopodobniej trąba ma duże znaczenie w ich rytuałach godowych. Przypuszcza się, że mają tu znaczenie trzy kwestie. Trąba jest symbolicznym fallusem, a jej głos ma przywoływać osobniki żeńskie. Można w skrócie rzec: głos trąby jest wabikiem, bowiem wśród Paszczaków dość trudno znaleźć feromony. Poza piwnym. Trzecim powodem używania trąby jest chęć podzielenia się radością ze wszystkimi, bowiem Paszczaki wyróżnia spora serdeczność – zwiększająca się z każdą butelką wypitego piwa.

Paszczaki-samice wyróżnia głos wchodzący w ultradźwięki. Szczególnie dobrze jest słyszalny od godziny 24 do 6 rano.

Paszczaki gotowe są jechać kilkadziesiąt, a czasem kilkaset kilometrów by uczestniczyć w wydarzeniu sportowym. Należy dodać, że nie wszyscy wyjeżdżający do Garmisch-Partenkirchen na skoki Małysza są Paszczakami. Prowadzenie badań nad tym gatunkiem jest niebywale trudne, bowiem kibice przejęli część ich zachowań, co można tłumaczyć mimikrą.

Trzeba pamiętać, że dla Paszczaków sam pojedynek, mecz, skok czy cokolwiek innego pełni funkcję wtórną. Funkcją pierwotną jest zgromadzenie, spożywanie i wspólnota doznań euforycznych. A następnie triumfalny powrót do Doliny Muminków z grzmiącymi trąbami. Paszczaki różnych narodowości zazwyczaj nie łączą się ze sobą ze względu na odmienność barw. Nie walczą ze sobą. Są w stanie współistnieć pokojowo na jednym terytorium pubu, zajmując jedynie przeciwległe jego końce i rywalizując ze sobą okrzykami i finezyjnymi solówkami na trąbach, czasem gwizdkach oraz bębnach.

Paszczaki nie są gatunkiem, którego zwykły kibic lub człowiek niezainteresowany sportem mogliby się obawiać. Paszczaki ogólnie są dobrotliwe, wesołe i pełne chęci podzielenia się swoją euforią z otaczającym je światem. Trzeba jedynie popracować jeszcze nad kwestią panowania Paszczaków nad ich odruchami fizjologicznymi.

Gdy spotkamy Paszczaka sikającego lub rzygającego w naszej bramie nie należy krzyczeć. Wtedy bowiem zbiegnie się natychmiast całe stado i zacznie bronić osobnika, któremu w ich mniemaniu dzieje się krzywda. W toku badań ustalono, że wystarczy Paszczaka zawstydzić. Niestety nie jest jasne, czy one się uczą. Możliwe jest też, że znaczenie terytorium ma charakter rytualny i jest częścią zachowań o charakterze wspólnotowym.

Dziękujemy Państwu za wysłuchanie audycji. Dla Państwa, o zwyczajach Paszczaków mówiła doktor Sigismunda Filifionka, która wierzy w katastrofy. W następnym odcinku poznamy zwyczaje Mybachów. Gatunku niezwykle groźnego, aczkolwiek na naszych terenach chronionego.

Dobranoc Państwu...

niedziela, 15 lipca 2007, socjopatyczna_malkontentka
Komentarze
2007/07/15 14:12:50
Dwie drobne uwagi techniczne :D
1) Paszczaka NIE DA się zawstydzić (choć przykład Salome z "Zimy Muminków" dowodzi, że Paszczak czasami objawia uczucia) gdy jest w stanie paszczakowalnym - można dopiero, gdy z niego wyjdzie;
2) Z własnych obserwacji wiem, że dźwięki Paszczaków, poprzez poziom Himilsbacha, dążą do infra-, a nie ultradźwięków.
-
2007/07/15 14:50:30
Obawiam się Socjo, że mam pewne cechy wspólne z Paszczakiem ... nie wiem, czy to mnie już czyni jednym z nich, czy mam jeszcze szansę ;) Muszę to przeanalizować.
-
2007/07/15 14:57:22
nauma: dźwięki wydawane przez Paszczaki-samce: buuu, buuu (infradźwięki), Paszczaki-samice: chichichichi, Bolek zostaw, chichichichi (ultradźwięki). Zawstydzanie Paszczaków - badania w toku ;)

Froasia: a sikasz w bramach i masz trąbę? ;)
-
2007/07/15 15:01:45
Faktycznie, zapomniałem o samiczkach :)
-
2007/07/15 15:10:26
polska piłka nożna jest jak rząd kaczyńskich: jest zła, denerwująca i nieustannie się kompromituje. cieszę się z wszelkich niepowodzeń polskiego futbolu, bo mam nadzieję, że kiedyś spowoduje to spadek jej popularności. niestety i pod tym względem analogia z kaczyństwem pozostaje w mocy - niezależnie od liczby, rodzaju i wielkości kompromitacji, piłka nie traci fanatycznych wyznawców. źle.
-
2007/07/15 16:39:12
Szanowna doktoro Sigismundo Filifionko, chciałem obwieścić, że gdyby doktora kiedyś szukała męża, to ja jestem pierwszy w kolejce...
-
2007/07/15 19:00:39
Kiedy czekałam na egzamin u doktora G.( kiedyś) poznałam studenta, Który Był Synem Znanego Filozofa ( własnie nie wiem dokładnie). Filozofował, że takie "Paszczaki" mają cechy wspólne z bohaterem romantycznym??? Ale nie wiem. Chodzi o folkowy zryw, właśnie kordialność. Ale ja uważam, że to naciągana teoria.On dowodził, że " intonują pieśni" . Chodzi o te zaśpiewy, można by je potraktować wymiennie z używaniem trąb.Taki solidny, narodowościowy zryw. Tylko to bardziej o kibicach - chodziaż może paszczakowanie jakoś się w tej tradycji zawiera. Ja oglądam tylko największe zawody lekkoatletyczne, curling i jazdę figurową na łyżwach.( Rzadziej tenis i zawody hippiczne)
-
2007/07/15 19:07:21
nauma: są Paszczaki samce i samice - to obupłciowa zwierzyna :)

cześćjacek: sprawa jest bardziej złożona - bo na przykład piłka siatkowa stała się sportem narodowym, ze względu na sukcesy, podobnie skoki narciarskie. A ten futbol, no właśnie...

navaira: :) kiedyś mówiłeś, że mój mąż jest w Twoim typie, zdecyduj się wreszcie - bo nie wiemy, które z nas ma się do Ciebie wprowadzić :D

kiwi: paszczaki to inna gromada niż kibice, ich zachowania są potraktowane samym rytuałem.
-
2007/07/15 21:02:39
Czekam na Maybachy! O jeziuuuu! Jeśli będzie tak strasznie, jak dzisiaj śmiesznie, to ja się już boję!
:D
(Czytałam na głos, Światło Mych Oczu zleciało z sofy... :)
-
2007/07/15 21:44:33
Tipot: proszę bez śmichów chichów, to są poważne badania naukowe
I proszę Światło Oczu Tipota o niespadanie z sofy, bo Mybachy już się piszą ;)
-
2007/07/15 22:06:12
Paszczaki Paszczakami - ale jak miło, że ktoś pamięta jeszcze "Sceny z życia smoków" i nieśmiertelną smoczną ogórkową w termosach...
-
2007/07/15 22:09:10
Urodzinowego Smoka Tortowego też pamiętam i Żabę. Często sobie powtarzam: nie histeryzuj, bo cię nikt nie będzie lubił :)
Ticon, jak zapomnieć klasykę :D
-
2007/07/15 22:23:50
Doktorko Sigismunda Filifionko, chyba jesteś moją sąsiadką, gdyż ponieważ około czwartej nad ranem obudziły mnie odgłosy do wyżej opisanych podobne.
Po głosach poznać było można, ze Paszczyków - samców jest grupa liczniejsza, natomiast paszczyki - samice są bardziej słyszalene, choć mniej liczne.
-
2007/07/15 22:44:12
Veanko, ten gatunek jest dość powszechnie wystepujący, szczególnie w okresie wydarzeń sportowych. Dlatego też, na tej podstawie, nie możemy wnioskować o naszym sąsiedztwie. Najwidoczniej dwqie dojrzałe grupy w okresie wyroju wyległy dziś noca na ulice. Dodam, że Ł. dziś spotkał w naszej "Zabce" (był po colę dla mnie) stadko zagubionych w Polsce południowej - Paszczaków z Trójmiasta :)
Po pozdrowieniach i gestach rytualnych Paszczaki te (z zapasem piwa) udały się w stronę samochodu i odjechały w siną dal :)
jednakże, z pewnością jeszcze nie raz o nich usłyszymy ;)
-
2007/07/15 23:28:55
W takim razie on nie ujął w swej teorii Paszczaków, może dlatego, że był zdenerwowany.Paszczaki są więc łagodniejsze,niż kibice, ich rytuały są zabarwione godowo.U mnie jest liczna reprezentacja obu gatunków. Stąd wydaje mi się, że jakoś koegzystują, czasem wspólnie wychodzą na żer.Tutaj krzyczą: " Legia!K...coś tam!Leegia!" ale poza tym są mili.
Chciałam zwrócić uwagę, że jest też rytuał wychodzenia na mównicę, jaką jest balkon na wysokim piętrze w blokowisku. To doskonałe miejsce około drugiej/trzeciej nad ranem do głośnej ekspresji werbalnej.
-
2007/07/15 23:45:05
Paszczaki to taki lightowy wstęp do Maybachów, rozumiem. przekąska, ciam ciam.
-
2007/07/16 00:27:07
nie wiem jak tam postępują badania,
nic nie wiem na temat trąb (poza jerychońskimi),
ale informuję ob. Filifionkę Sigismundę, że Paszczak vel Mordziak jest moim kumplem i choć od wielu już lat przebywa poza obszarem jurysdykkcji polskiej, złego słowa nie dam na niego powiedzieć
-
2007/07/16 00:58:57
kiwi: paszczaki to interesujący gatunek, wiele jeszcze do zbadania.

katemoso: Ty miałaś ostrożnie zaznajomić się z sytuacją w kraju. O Maybachach nie czytaj lepiej. To samo zuo...

tyciuni: informujemy, że nasza ekspertka traktuje Paszczaki z pewną niewielką sympatią i chętnie bada ten niezwykły i ogólnie nieszkodliwy gatunek :)
-
2007/07/20 21:25:08
"(...) a Paszczaki wpadły ławą, zajęły miejsca, każdy miał ze sobą, może nie termos zupy ogórkowej jak normalny smok i do czego jestem przyzwyczajona, ale wielki kufel piwa."

AAA, Malkontentko, gdybyś byłą Panem Sułkiem, to powiedziałąbym Ci po tym kawałku "kocham Pana, panie Sułku" :DDD
-
2007/08/06 21:56:42
yyy...
jestem Paszczakiem...
no, może nie takim pełnokrwistym, ale...
proszę o wybaczenie...